Moja kochana Bambi <3 Zawsze zostanie w moim serduszku <3
Witajcie... dzisiaj mam trochę smutną wiadomość, dotyczy to mojego pieska Bambi- kundelka. Jak dla mnie i dla moich znajomych,przyjaciół była śliczna.. Mam miłe wspomnienia :') Np. takie śmieszne i dziwne.. Gdy moja sis 14 lat cisnęła jej ,,sutki'' to z nich wypływała czekolada :D I już mówię! NIE DAWAŁAM JEJ CZEKOLADY! to było bardzo dziwne xd. Gdy z Bambi szłam na podwórko to ona słodko bawiła się ze swoimi dwoma siostrami: Mysią i Sunią. Nadszedł smutny dzień gdy jakiś facet zaprowadził Mysię na stajenki, inaczej tam gdzie są domy i wgl farma. Wziął siekierę i my z moją koleżanką Madzią (jej właścicielką) usłyszeliśmy tylko jakiś pisk,szczekot (inaczej krzyk psa). Nie wiedzieliśmy co się dzieje... Bambi zaczęła wyć.. na drugi dzień znaleźliśmy mysię w lesie koło stajenek.. Madzia bardzo płakała... tak samo jak ja. A Mysia i Bambi były wyjątkowe, bo gdy by nie one to byśmy z Madzią nie poznaliśmy :'). A gdy z Bambi szliśmy na podwórku chodnikiem to jakieś psy zaczęły szczekać i szybko pobiegliśmy do domu. Na drugi dzień obudziłam się przez jakieś krzyki Bambi na polu. Moja mama powiedziała żebym pobiegła na podwórko. Szybko w 2 minuty się ubrałam bez ani czesania,ani mycia zębów nic!!! tylko się ubrałam. Jeszcze zaspana pobiegłam tak szybko że aż się ,,wywaliłam'' na chodniku. Jeszcze trochę popłakiwałam ale to nie zmieniło mojego tempa. Gdy biegłam bardzo szybko do mojego pieska to zderzyliśmy się z moją koleżanką Magdą. Szybko pobiegłam i zobaczyłam coś strasznego... Jakiś pies ,,gwałcił'' moją kochaną Bambusię :'( Były 3 odpowiedzi albo Bambi zdechnie albo urodzi szczeniaczki :') albo urodzi i od razu odejdzię.. Byłam zaszokowana, wiedziałam że to już po niej.. Nie chciałam tego powiedzieć rodzicom bo się wstydziłam, bo jak? miałam powiedziec: ,,Mamo! taki jeden pies robił seks z Bambi!'' No wiecie co.. bałam się. Ale nie wiedziałam że to mogło ją uratować ;'(( Mój tato pojechał z nią do weterynarza, weterynarz powiedział że trzeba zrobić operacje i zapłacić dużo kasy... chyba nawet 2 k... Mój tato się zgodził bo wiedział że bardzo kocham Bambi. Więc na drugi dzień pojechali robić tą operacje. Kiedy przyjechali do domu to się strasznie bałam czy wszystko dobrze... Bambi była cała zimna więc przykryliśmy ją kocami.. mi szczęśliwe łzy leciały z oczu :') Przytuliłam ją, choć miała śpiączkę. Na drugi dzień obudziłam się przez moją psinkę. Przyszła aż na moje łóżko żeby mnie zobaczyć. Później zobaczyliśmy z moją koleżanką Magdą że Bambi ma duży brzuch. Byliśmy zainteresowane, więc zerkneliśmy troszkę do internetu jakie objawy są ciąży u psa. Więc wszystko wychodziło że jest w ciąży. Gdzieś 5 dni później, wieczorem nie wiem dlaczego (naprawdę wgl nie byłam ją zainteresowana :'() grałam na komputerze w minecraft (jeszcze pamiętam jaki serwer :D GC2.pl. ale mi się skasowała wyspa xd) i Bambi leżała w kojcu a mój tato specjalnie pojechał do restauracji (moich rodzicóff xd) i gdy dał jej ten rosół Bambi poczuła się troszkę lepiej. Ale nic... Bambi odchyliła głowę do góry i pisknęła ciągnąc to... i wtedy mój tato powiedział bardzo złe słowo... chyba najgorsze w moim życiu ,, Eh... to już po niej...'' wtedy mocno przytuliłam się do mojej mamy rycząc jak nie wiem co.. poszłam do salonu. Leciał film.. ja płacząc oglądałam i widziałam jak mój tato zabrał ze strychu łopatę i worek, dał tam moją Bambi :( <3 Wtedy raz na zawsze mogłam się pożegnać jeszczę w worku przytuliłam ją i znowu zaczęłam ryczeć.. Jeden dzień później miałam wrażenie jakby w łóżku leżała ze mną Bambusia.. I w tym dniu wpadłam w jakąś depresje! Całymi dniami o niej myślałam ciągle wołałam ,,Bambi Bambi! choć do mnie! czemu mnie opuściłaś?!'' W internecie nawet napisałam post... na zapytaj.onet. Pisałam to bez myślnie a łzy kapały mi na klawiaturę. Ale teraz gdy myśle o Bambi.. jestem szczęśliwa... że kiedyś tam do niej pójdę...
~ By Mella